Blogger Tips and TricksLatest Tips For BloggersBlogger Tricks
  • Na co komu Walentynki?

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgZ8_HCZaJs_vHRni9v7UpPmqSWVGgLVNE1JMMUJyc3bn9Ok0j1S8NviTYBDcg3ut3Ng6TRlRyASk3VtoCXTD84fqOyodUQsBscaj7RMdHMej2hLfumJTL07kEkbt7zydUlxtlbaFja7hmc/s1600/Walentynki.jpg

    Miliardy serduszek. Baloników, lizaków, kwiatków, misiów. Po co?

  • Blue monday - czyli jeśli nie lubisz poniedziałku, to tego wyjątkowo.

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjv6XiBKrjDZL18gaHUh0PbU63AExFnk-qbuTpODc50leVxnG2WxJCIfPQ9-Bv4Ahn2OLltFgJA6pLjiEU0yTK6dcHquCAF7UJMaSXwqq76UcBbAZSowBCDbYx0VNKT1IgBU-0K8wvXjk3m/s1600/blue_monday.jpg

    Dziś w teorii najbardziej depresyjny poniedziałek w roku. Według wyliczeń kogoś mądrego, albo po prostu siedzącego na odpowiednim stołku 18 stycznia jest dniem, w którym nie powinniście wychodzić spod kołdry, bo nic dobrego Was nie spotka.

  • Sposób na brak wolnego czasu.

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnb4ki9YsM5ogDjUd4A__5oeaoQMCzlwHR54d-bdeQL5JvpAzo8FfYb6TruvhPKfSW3eltWgfH4IUreqE5QN5mnIh7JEy2RqKhr7PeHNzXpBhDHBKCxQCMSMrCG5s4hHutdUeXBDXOJBoH/s1600/sposob_na_brak_wolnego_czasu.jpg

    "Nie mów, że nie masz czasu. Masz tyle samo godzin na dobę, ile mieli Helen Keller, Pasteur, Michał Anioł, Matka Teresa, Leonardo da Vinci, Thomas Jefferson i Albert Einstein."

  • Typy klientów sklepów. Z doświadczenia :)

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEihRqYGobsASqJpKsRLravUo-eVftzV7E9aT7j9cEDHHaOA7mtSaP5sEFZWhONnNh4mhIv566L34DKNKapjj-7xzHiyftsFEJ8RwVOrzqnFMeGq6fmbMHunm40r5Jx7nOsgtIrd9Gz_RF2D/s1600/typy_klientow.jpg

    Jak większość z Was (tak z dużej, bo Was lubię), wie pracuję znaczną część życia na marketach. Marketach różnego rodzaju.

  • Liebster Blog Award czyli krótkie Q&A

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiHpeGLWmfg_tyYtTn13BphVnniZEpmgBj359McN-_FmOyRg6KO4To9Oh6p9l7xtR8Bx3lf7_yAz3Pls6vVscMoGHNEXyxx95rZchz5SW8piM61gRafic9GZZmbgaHD0hgwKQpXUwX5lUkK/s1600/liebster.jpg

    Weronika nominowała mój blog do odpowiedzi na Liebster Blog Award. Jest to cykl w którym blogerzy nominują 11 blogów do odpowiadania na 11 pytań w dowód uznania ich pracy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szampon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 marca 2015

Kolejna edycja testowania z BingoSpa


Po raz kolejny mam zaszczyt przedstawić Wam produkt jednej z moich ulubionych marek produkujących i dystrybuujących kosmetyki do pielęgnacji ciała czyli BingoSpa. Tym razem będzie to jeden z czterech produktów, które sama wybrałam do testowania, a będzie nim szampon z minerałami z Morza Martwego i odżywką keratynowo-spirulinową.

Wybrałam ten szampon ze względu na jego skład, ponieważ używam mydła do pielęgnacji twarzy z błotem z Morza Martwego i wiem jak świetnie minerały w nim zawarte działają na moją skórę. Minerały te przede wszystkim zwężają pory skóry, a co za tym idzie zapobiegają nadmiernemu wydzielaniu sebum, więc skóra głowy mniej się przetłuszcza, a włosy są dłużej świeże.


Dodatkowymi składnikami są:
  • keratyna - naturalny budulec włosów, który nadaje im elastyczności i sprężystości, a także wzmacnia je i sprawia, że są gładkie i zdrowe.
Keratyna to jeden z moich ulubionych składników kosmetyków z kategorii tych, które naturalnie występują w organizmie człowieka. Należy pamiętać, że z wiekiem produkcja niektórych substancji w ciele człowieka ulega zmniejszeniu, więc należy uzupełniać je, aby dłużej cieszyć się młodym i pięknym wyglądem.
  • spirulina - zawiera bardzo bogate źródło białka (ok. 70% w suchej masie) oraz takich minerałów jak magnez i beta-karoten.
Białko jest bardzo ważne także w naszej diecie, dlatego polecam nie tylko kosmetyki z zawartością spiruliny, ale przede wszystkim do włączenia jej do diety, ponieważ wówczas uzyskamy jeszcze lepsze efekty pielęgnacji.


Szampon BingoSpa z minerałami z Morza Martwego ma bardzo przyjemny, wiadomo - morski zapach i śliczny błękitny kolor, co pewnie także przyczyniło się do tego, że wpadł mi w oko. ;) Produkt znajduje się w litrowej butelce co też jest dla mnie ważne, ponieważ lubię kiedy dobry kosmetyk wystarcza mi na długo.

Do tej pory nie zdążyłam zużyć wiele z tej ogromnej butli, ale już wiem, że produkt jest dobrej jakości i nie odczepię się od niego póki nie wykręcę butelki do ostatniej kropli. Ten szampon ma szansę trafić na listę moich ulubionych produktów, ponieważ dzięki niemu moje włosy są lśniące, nie puszą się, łatwo się rozczesują i wyglądają na zdrowe, więc zdał egzamin i wszedł w skład mojego łazienkowego niezbędnika urodowego.


Jeżeli jesteście zainteresowani zakupem szamponu z minerałami z Morza Martwego lub innym produktem BingoSpa zapraszamy do odwiedzenia sklepu internetowego BingoSpa, gdzie znajdziecie bogaty wachlarz produktów do pielęgnacji ciała i poszczególnych jego partii.

niedziela, 8 lutego 2015

Vipowskiego testowania ciąg dalszy


Dziś przedstawię Wam zawartość kolejnej przesyłki, którą otrzymałam w ramach programu VIP Testerek Schwarzkopfa. Niestety kolejny raz nie wstrzelili się z produktami w moje gusta, ponieważ tym razem również dostałam produkty do pielęgnacji włosów przeznaczonych dla blondynek, a są nimi szampon i odżywka Essence Ultime Blond&Bright. Oczywiście testerka może podzielić się zawartością paczki, dlatego kolejna porcja kosmetyków dla blondynek powędruje do mojej teściowej. 

Kolejną rzeczą, która w prawdzie mi odpowiada, ale chodzi o coś innego... Lakier do włosów Styiste Ultime Amino-Q, który wchodzi w skład paczki jest już chyba piątym z kolei, jeśli się nie mylę, który wysłali. Ogólnie zestawy są bardzo monotonne, ponieważ zawsze znajdują się w nich szampony i to dwa, odżywki i lakiery. Niby się mówi, że darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda, ale tak prawdę mówiąc korzyści z tej kampanii nie płyną tylko w jedną stronę, więc skoro uczestniczki wypełniły ankietę, w której podawały typ włosów i ich kolor to myślę, że fair było by gdyby produkty były indywidualnie dobierane.

W kampanii głównie chodzi o to, żeby testować nowości marki Schwarzkopf, więc skoro nowością jest np. farba Nectra to wiadomo, że w palecie kolorów znajdzie się coś dla każdej VIP Testerki. Na początku akcja wydawała się w miarę fajna, ponieważ część produktów wykorzystałam, a innymi się podzieliłam z mamą i teściową, ale jest już coraz mniej produktów, które mogę przetestować. Oczywiście został jeszcze szampon GlissKur Serum Deep-Repair wraz z dwufazową odżywką i mus do włosów unoszący je u nasady z linii styliste Ultime Biotin+ Volume.

Trochę negatywnie opisałam całą akcję, co do tej pory nie miało miejsca, ale jak sami widzicie to dosyć nie przemyślana inicjatywa ze strony Schwarzkopfa, ale testowanie będzie i na pewno każdy produkt znajdzie swojego amatora. Ja najbardziej jestem ciekawa musu do włosów, gdyż jest to dla mnie nowość. Moje włosy przez to, że spędzają trochę czasu w ciągu dnia pod czapką są przyklapnięte i przyda im się coś co podniesie je u nasady i doda objętości. Przetestujemy zobaczymy.


piątek, 2 stycznia 2015

Z NAMI poznasz świat naturalnej pielęgnacji



Dziś mam okazję pochwalić się współpracą z kolejną firmą, która produkuje naturalne kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów. NAMI to nasza rodzima firma specjalizująca się w tworzeniu produktów na bazie wszelkich zasobów naturalnych, które daje nam nasza Ziemia. Ja jestem zachwycona tego typu kosmetykami, ponieważ widzę realne rezultaty działań naturalnych składników. Do niedawna stosowałam wszelkie przereklamowane, chemiczne produkty co kończyło się tym, że po użyciu szamponu musiałam stosować odżywkę. To jednak nie pomagało na moje zniszczone, przetłuszczające się z suchymi końcówkami, matowe włosy, więc lawina szła dalej - maski, odżywki w sprayu, nabłyszczacze etc. I co? I do tego namiętne wypadały mi włosy i nic na to nie pomagało. Postanowiłam zmienić szampon na ziołowy, a przed każdym myciem wcierać olejek z łopianu i trzymać go ok. 1h pod czepkiem. Już po pierwszym takim zabiegu moje włosy nie puszyły się tylko były zdyscyplinowane i gładkie, a gdy przejrzałam się w lustrze myślałam, że blask moich włosów mnie oślepi. Tak samo jest z każdym innym produktem, więc szukam producentów, którzy zapewnią mi rezultaty, które zauważę u siebie na własne oczy. Trzeba słuchać swojego ciała i jeśli moje ma lepszą kondycję po użyciu naturalnych kosmetyków to takich będę używać i już.



Pierwszym produktem, który Wam przedstawię to szampon z serii Mleczna kąpiel, która zawiera 5 kosmetyków stworzonych na bazie serwatki mlecznej jednak każdy z nich ma różne dodatki, a co za tym idzie także właściwości. Ja mam okazję wypróbować szamponu jajecznego, który kiedyś był bardzo popularny wśród naszych babć. Głównym składnikiem szamponu jest serwatka mleczna, która jest produktem ubocznym podczas produkcji twarogu. Serwatka jest bardzo zdrowa i dobrze jest stosować ją nie tylko od wewnątrz, ale także na zewnątrz naszego ciała. Składnik ten zawiera ponad 200 różnych biologicznie aktywnych komponentów jak np. witaminy, lipidy, mikroelementy, aminokwasy i inne. Substancje, które znajdują się w serwatce są w stanie uporać się praktycznie ze wszystkimi mankamentami włosów i skóry. Dodatkowo fosfolipidy, które zawiera jajko odżywiają skórę głowy i włosy oraz dodają elastyczności i blasku. 


Moja opinia jest jak najbardziej pozytywna, gdyż po pierwszym użyciu szamponu Mleczna kąpiel nie mogę się od niego oderwać i nie przestanę go używać póki nie zobaczę pustego dna. Z resztą tak mam ze wszystkimi naturalnymi kosmetykami, a wcześniej wszystko stało i się psuło. Szampon ma konsystencję żółtka jaja kurzego, ale nie jest to problemem, ponieważ szybko i obficie się pieni, a piana jest bardzo gęsta, więc produkt jest dzięki temu wydajny. Podczas ostatniego płukania czupryny czuć w dotyku, że włosy i skóra głowy jest bardzo dobrze umyta i oczyszczona z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń. Włosy natomiast łatwo się rozczesuje, a po wysuszeniu są puszyste, miękkie i pięknie lśnią. Włosy, tak samo jak paznokcie i ogólnie całe nasze ciało, są naszą wizytówką, więc powinny być zadbane i zdrowe, a dzięki Mlecznej kąpieli na pewno takie będą.


Kolejnym produktem jest Olejek z uczepu trójlistkowego przeznaczony do skóry wrażliwej, skłonnej do alergii. Uwielbiam olejki i na nich opieram pielęgnację skóry i włosów, ponieważ, i tu ważna informacja dla każdej kobiety, natłuszczanie skóry opóźnia i łagodzi pojawianie się zmarszczek, ale producent poleca stosować jako środek do skóry:
  • suchej i ściągnietej,
  • z tędęcją do wyprysków i wszelkich zaczerwienień,
  • po oparzeniach słonecznych,
  • głowy z łojotokowym zapaleniem.
Postanowiłam, że ten produkt będzie mi służył jako zamiennik kremu do twarzy, do stosowania codziennie rano i wieczorem zaraz po myciu twarzy. Moja skóra jest z reguły tłusta natomiast zdarza jej się też przesuszać, a poza tym cierpię na łuszczycę, która również wywołuje zapalenie skóry. Podczas stosowania olejku po jakimś czasie (bardzo krótkim) zauważyłam, że moja skóra jest zdrowsza, pory zwężone, a łuszczyca jakby odpuściła i nie daje już się tak we znaki. Ponad to muszę dodać, że nawet tłustą skórę warto jest natłuszczać, ponieważ właśnie dobrze natłuszczona skóra nie starzeje się tak szybko.


Ostatni z produktów NAMI, który przetestowałam to Olej z korzenia łopianu z ziołami, który służy do pielęgnacji włosów, twarzy i ciała. Oprócz łopianu w skład produktu wchodzą ekstrakty z omanu, pokrzywy, skrzypu polnego, uczepu i podbiału. Olejek ma szerokie spektrum zastosowań,  a to wszystko dzięki kompozycji wielu ziół. Ja mój olejek stosuję do rzęs oraz paznokci, ponieważ odżywia i wzmacnia cienkie rzęsy oraz brwi, a także wzmacnia i odbudowuje słabe paznokcie. Wystarczy wieczorem za pomocą szczoteczki ze zużytej maskary nanieść kosmetyk na włoski rzęs i brwi, a także wmasować go w każdy paznokieć oraz skórę wokół płytki paznokciowej. Do tej pory do pielęgnacji  rzęs używałam olejku rycynowego i rzeczywiście stały się dłuższe i ciemniejsze, jednak ciągle cienkie i rzadkie, ale dzięki temu olejkowi zaczęło się to powoli zmieniać. Paznokcie również stały się zdrowsze i mocniejsze, więc od niepamiętnych czasów udało mi się znów zapuścić szpony. 


Jeżeli jesteście zainteresowani zakupem któregoś z wyżej wymienionych produktów zapraszamy do sklepu internetowego Nami, gdzie znajdziecie też inne propozycje kosmetyków naturalnych. Pamiętajcie jednak, że oprócz odpowiedniej pielęgnacji ważna jest też zdrowa dieta.


Oto zdrowy budyń karobowy, który w bardzo łatwy sposób zrobicie sami w domu. Ja jak zwykle zrobiłam wszystko na oko, bo chciałam go szybko zjeść, ale wystarczy jak na 0,5l mleka dodacie 1 łyżkę mąki ziemniaczanej i 2 łyżki karobu, ale oczywiście z zachowaniem zasad przygotowywania budyniu. :)


czwartek, 7 sierpnia 2014

Kosmetyczne Boom! w naszej skrzynce



W tym tygodniu pogoda niestety nie zachwyca, ale na naszych twarzach i tak gości radość, bo obficie docierają do nas przesyłki z kosmetykami. Jak pewnie pamiętacie jestem jedną z VIP Testerek marki Schwarzkopf, której kosmetyki bardzo cenię. Obecnie jestem w trakcie testowania kosmetyków, które otrzymałam na gali, a teraz dotarła do mnie druga, powiększona paczka kosmetyków do pielęgnacji i stylizacji włosów.

Wewnątrz znalazłam następujące produkty:
  •  Farba Nectra 468 Czekoladowy Brąz - kiedyś ideał dla mnie, ale dziś posłuży jako materiał do testów na kimś innym ;),
  •  Farba Nectra 688 Intensywna Czerwień - kolor idealny dla mojej mamy, która jest bardzo żywiołowa i w płomiennym kolorach bardzo dobrze się czuje,
  • Farba Nectra 662 Nugatowy Brąz - i to coś dla mnie, gdyż brąz to mój kolor, ale nie lubię gdy jest zbyt jasny lub zbyt ciemny, a ten wygląda obiecująco,
  • Rozjaśniacz Blonde Ultime 10-1 Jasny Chłodny Blond to odcień samej Claudii Schiffer, czyli w sam raz dla mojej teściowej, która jest osobą bardzo pogodną i wiecznie roześmianą jak na słoneczną blondynkę przystało.
  • Liniia Essence Ultime sygnowana i współtworzona przez Claudię Schiffer do pielęgnacji włosów zniszczonych -  szampon, odżywka, maska i balsam.
  • Gliss Kur - dwa produkty z linii Million Gloss- szampon i olejek.
  • Dla wykończenia efektu każdej fryzury Taft Invisible Styling.
Uff sporo pracy przede mną, a raczej przed nami, gdyż w testowaniu o to chodzi, że jeśli jest to możliwe to testują wszyscy.



W ramach akcji Recenzentki Rimmel dotarła do mnie paczuszka z dwiema nowymi maskarami Rimmel Wonderfull, których wyczekiwałam z niecierpliwością. Innowacja połączenia upiększającej maskary z cudownym olejkiem arganowym to coś dla mnie. Teraz pora zabierać się za testownie.

piątek, 4 lipca 2014

Healer - naturalny lek dla zniszczonych włosów



Informowaliśmy Was już o tym, jak w łatwy i przyjemny sposób można ogolić zarost z kosmetykami od Cosmevity, a tym razem dowiecie się co nieco na temat szamponu, który otrzymaliśmy od tej firmy. Szampon to jeden z najważniejszych produktów, który pomaga nam w zachowaniu odpowiedniej higieny każdego dnia, więc warto wybrać ten najlepszy dla naszych włosów i skóry głowy.




Szampon Natural Healer przeznaczony jest do włosów zniszczonych z rozdwojonymi końcówkami. Dzięki olejkowi z lnu wygładza włosy i przywraca im blask. Uwielbiam wszelkiego rodzaju olejki, więc za to produkt ma ode mnie plusa na wstępie. Szampon działa również pozytywnie na skórę głowy odżywiając ją i kojąc ewentualne podrażnienia, a także stymulując szybszy wzrost włosów, a jak wiemy proces ten zachodzi w cebulce włosowej osadzonej w skórze głowy. Warto także zauważyć, że szampon ma niską zawartość środków powierzchniowo czynnych, co za tym idzie, jest delikatny i z powodzeniem można go stosować codziennie.

 




Szampon ma dosyć gęstą konsystencję i wprawdzie takie lubię najbardziej, ale podczas mycia mam wrażenie, że myję głowę rozmieszanym jajkiem. To jest tylko jedna rzecz, która mi osobiście przeszkadza. W trakcie mycia cały czas wytwarza się bardzo obfita, gęsta, kremowa piana, która dokładnie oczyszcza skórę głowy już podczas pierwszego mycia. Całemu zabiegowi towarzyszy miły kwiatowy zapach, który jest odrobinę za mocny, ale po spłukaniu preparatu nie jest uciążliwy. 

Włosy umyte szamponem Natural Healer są przez dłuższy czas świeże, a to dla mnie ważne, bo moje niestety się przetłuszczają, poza tym pięknie lśnią i wyglądają na mocniejsze. Na efekty szybszego wzrostu będę musiała trochę poczekać, gdyż przed wakacjami obcięłam zniszczone końcówki.

Polecam Wam Szampon Natural Healer do codziennego stosowania, gdyż jest to naturalny produkt z dodatkiem cennego olejku lnianego, a składniki odżywcze zawarte w olejkach są bardzo ważne dla naszych włosów i skóry.


poniedziałek, 2 czerwca 2014

Dzięki Natko włosy znów odżyją



Dwa miesiące temu otrzymałam od bielskiej firmy Natko zestaw Revitax, który pomaga wyleczyć problem nadmiernie wypadających włosów. Doszłam do wniosku, że produkty te można śmiało nazwać lekarstwem, ponieważ nawet genetyczne tendencje do przerzedzenia porostu to dla nich żaden problem.




W skład zestawu wchodzą:
  • Revitax szampon na porost włosów 250ml,
  • Revitax serum na porost włosów 100ml.
Szampon Revitax ma na celu stymulację wzrostu włosów i dodatkowo pomaga pozbyć się łupieżu. Kofeina, która znajduje się w szamponie silnie działa na cebulki włosowe już podczas mycia włosów i wydłuża fazę ich wzrostu. Szampon zaczyna oddziaływać na skórę głowy już po 2 minutach mycia i wpływa na torebki włosowe do 24 godzin po myciu. Cebulki włosowe na stałe są pobudzone do działania, więc włosy odrastają szybciej, a fryzura staje się gęstsza i łatwiej jest wymodelować pukle, a wszystko to dzięki witaminie B3 oraz D-pantenolowi.

Serum Revitax stymulujące porost włosów dzięki specjalnie opatentowanej recepturze pomaga zmniejszyć przejściowe, hormonalne, a nawet dziedziczne wypadanie włosów. Głównym powodem wypadania włosów jest hormon DHT, a serum ma za zadanie zahamować jego negatywne działanie na włosy. Produkt pobudza do pracy nawet komórki, które po wypadnięciu włosów jeszcze nie zdążyły obumrzeć. Co za tym idzie serum zapobiega wypadaniu włosów i stymuluje wzrost nowych. 

Dzięki regularnemu stosowaniu tego zestawu cebulki włosów pozostają stale aktywne, a fazy wzrostu włosa są dłuższe niż genetyczne.






 Po dwóch miesiącach można zauważyć, że nad czołem, przy linii porostu pojawiły się małe "odrostki", które świadczą o tym, że włosy zostały pobudzone do wzrostu. Efekt na zdjęciu przedstawia różne etapy wzrostu włosów, ponieważ jak widać kosmyki są różnej długości. Na całej głowie, między pasmami znajdują się właśnie takie krótsze włoski.





Przy skroniach również się nieco zagęściło i nie ma już na szczęście takich prześwitujących miejsc jak wcześniej, nawet kolor teraz wydaje się ciemniejszy. Myślę jednak, że powinnam używać produktów marki Revitax znacznie dłużej, aby osiągnąć jeszcze lepszy efekt, dlatego, że przez ostatnie lata wypadło mi naprawdę dużo włosów i trzeba zastosować im dłuższą kurację.

Trzeba jednak pamiętać, że wypadanie włosów to często efekt zaniedbania przez nas naszego organizmu. Aby być pięknym i zdrowym, oprócz pielęgnacji ciała powinniśmy dobrze się odżywiać, wysypiać, nie stresować i często spędzać czas na świeżym powietrzu. Może łatwo się mówi, ale naprawdę warto dbać o siebie, bo to procentuje na przyszłość.

A tym czasem zapraszam Was serdecznie do sklepu internetowego Natko, gdzie możecie kupić szampon Revitax w cenie 18,50 zł za 250ml oraz serum Revitax za 49,00 zł za 100ml, ale możecie również nabyć te produkty w zestawie, który kosztuje 60,00 zł. Oprócz kosmetyków do włosów znajdziecie tam także żele, balsamy i maści o leczniczych i upiększających właściwościach oraz oleje kosmetyczne i spożywcze, a wszystko to prosto z naturalnych źródeł i w atrakcyjnych cenach.


http://www.natko.pl/

środa, 9 kwietnia 2014

Revitax i włosy rosną jak grzyby po deszczu


Macie problemy ze stale wypadającymi włosami? Wychodzą garściami podczas mycia, szczotkowania, czesania, modelowania i ot tak po prostu? Jest ich mnóstwo na podłodze, w wannie, na oparciu fotela samochodowego i na poduszce, a w zasadzie wszędzie ich pełno tylko nie na głowie? No cóż rozumiem Was w pełni, gdyż ja również od dłuższego czasu patrzę z przykrością jak moja fryzura staje się coraz bardziej przyklapnięta, a kucyk prawie o połowę zmniejszył swą objętość. Pytacie dlaczego? Odpowiedź jest prosta i dotyczy pewnie wielu z Was, a mianowicie pierwsze miejsce ma stres, a potem każde z osobna i wszystkie razem - nieregularne odżywianie, niewysypianie się, hormony (podobno mężczyźni, którzy nie posiadają włosów mają najwięcej testosteronu) i uwarunkowania genetyczne.

Myślę, że u mnie wygląda to tak, iż do niedawna większość z tych czynników sprzyjało procesowi wypadania moich włosów, natomiast w chwili obecnej staram się jeść regularnie, śpię min. 6 godzin dziennie (czasem nadrabiam w ciągu dnia), no i staram się nie stresować byle głupotami. Niestety często kobiety przed trzydziestką tracą sporą część włosów z powodów genetycznych lub np. związanych z anemią zwłaszcza tą ukrytą. Ważne jest zatem moje drogie Panie, a także Panowie, aby regularnie robić podstawowe badania. Warto też, aby Panie zbadały hormony, gdyż często bywa tak, że my kobiety mamy podwyższony poziom testosteronu co również sprzyja wypadaniu włosów.

Dodatkowo polecam odpowiednio zróżnicowaną dietę, spożywanie dużej ilości wody, uzupełnianie mikro i makroelementów oraz witamin. To wszystko jest bardzo ważne, aby utrzymać w zdrowiu nie tylko włosy, ale całe ciało, a zaowocuje nam wtedy również pięknym wyglądem i dobrym samopoczuciem.

Tyle jeśli chodzi o aspekty zdrowotne ze strony diety, chociaż w internecie znajdziecie wiele informacji na ten temat i możecie dobrać sobie indywidualny system dbania o siebie. A wracając do kwestii ściśle związanej ze zdrowiem włosów zdradzę Wam, że aby kuracja była wymierna musimy wesprzeć nasze kłaczki również kosmetykami. I w tym miejscu chciałabym pochwalić się nową współpracą z naszą lokalną firmą Natko, która posiada wiele wspaniałych kosmetyków naturalnych w swej ofercie. Jak widzicie na zdjęciu umieszczonego na samej górze wpisu otrzymałam do testowania dwa kosmetyki, a są to :
  • Revitax szampon na porost włosów,
  • Revitax serum na porost włosów.


Moje włosy w całej okazałości wyglądają tak, czyli są bardzo długie, ale niestety już nie tak gęste jak kiedyś. Zapomniałam, że dodatkowym czynnikiem, który je osłabia jest efekt, który został po rozjaśnianiu włosów - tworzą się na nich takie kołtuny, że chyba jedynie grabie tu pomogą, bo szczotka się rozwala, a grzebienie łamią zęby. Przez to też wyrywam kolejną część swoich pukli.



Tak wyglądają włosy przy granicy porostu w okolicach skroniowych. Jak widać włosów jest mało i w tym miejscu szczególnie widać ubytki. Nie ma się czym chwalić, ale też nie ma się czego wstydzić, chociaż uważam, że nie należy się godzić z anomaliami, które powstają w naszym organizmie. To nie żadna starość, czy kolej rzeczy z która należy się pogodzić to po prostu ubytki, które trzeba uzupełnić, żeby było tak jak powinno być.



A tak prezentuje się linia porostu tuż nad czołem i jak widać nie tylko mężczyźni mogą mieć zakola. :D Poważnie mówiąc, jeżeli borykamy się z nadmiernym wypadaniem włosów, niestety granica czoła się podnosi. Zamiast, więc zagęszczać włosy za grubą kasę lub wydawać na różnego rodzaju niewiadomego pochodzenia specyfiki zadbajmy o zdrowie naszych pukli. Ja używam kosmetyków Revitax od ok. 3 tygodni i już po drugim myciu zauważyłam pozytywne zmiany w strukturze włosów, ale przede mną jeszcze kilka tygodni, aby móc dostrzec znaczną różnicę. 

Więcej na ten temat mogę Wam zdradzić dopiero wtedy kiedy moja kuracja dobiegnie końca, a co za tym idzie dokładnie przybliżę Wam również sylwetki obu kosmetyków i specyfikę ich działania. Póki co mogę powiedzieć, że włosy są niesamowicie lśniące, widać małe włoski między pasmami i na granicach porostu oraz włosy się unoszą tak jakby były bardziej puszyste. 

Zanim zobaczycie efekty działania zestawu Revitax na porost włosów zapraszam Was do odwiedzenia sklepu internetowego Natko,w którym możecie znaleźć coś dla siebie.

Pozdrawiam, Magdalena

http://www.natko.pl/

środa, 14 sierpnia 2013

Niespodzianka od firmy Jamar i nowa współpraca

W ramach nowej współpracy z firmą Jamar, którą zawarłam dzięki programowi Zostań Ambasadorem Jamar. Przedmiotem testów miał być ocet fermentacyjny i myślałam, że dostanę tylko ten ocet, ale spotkała mnie przemiła niespodzianka. W paczce znajdowały się trzy butelki octu fermentacyjnego spirytusowego Jamar zawierającego 10% kwasowości, więc szykuję się na sporządzenie sporych zapasów na zimę.



Dodatkowo otrzymałam cztery dodatkowe octy 6 procentowe:
  • winny balsamiczny,
  • winny czerwony,
  • winny biały,
  • jabłkowy.
Dzięki temu będę mgła urozmaicić nieco przepisy, które wykorzystuje w mojej kuchni podczas gotowania.


Kolejnym prezentem, który dostałam od firmy Jamar jest torba ekologiczna z logiem firmy oraz drewniana szpatułka i widelec. Takie gadżety przydadzą mi się podczas zakupów  oraz sporządzania pysznych dań.




W ramach współpracy z Pachnącą krainą dostałam miniaturkę szamponu rumiankoego, który na zdjęciu znajduje się po lewej stronie oraz dwa olejki eteryczne Abu Dabi kwiaty Emiratu. Dzięki tym produktom powinnam poczuć się jak arabska księżniczka, ale o rezultatach dowiecie się po przetestowaniu produktów.



sobota, 13 lipca 2013

Stop wypadaniu włosów z Agaffi od Lawendowej szafy

Dzisiaj kolejna recenzja kosmetyku od Lawendowej szafy, a jeśli chcecie przeczytać poprzednią zapraszamy do wpisu  Moc energii po kąpieli z Organic Therapy. Natomiast o wzmiankę o nawiązaniu współpracy znajdziecie we wpisie Przesyłka od Lawendowej szafy. Tym razem będzie to opinia szamponu ziołowego Agafii do każdego rodzaju włosów.



Do testowania od Lawendowej szafy otrzymaliśmy szampon ziołowy Agafii do każdego rodzaju włosów, który przeciwdziała wypadaniu włosów i zapobiega ich łamliwości. Skład kosmetyk jest oparty na wodzie strukturyzowanej oraz wyciągu z 17 ziół syberyjskich oraz innych składników:
  • jałowiec pospolity - działa antyseptycznie, przeciwdziała świądowi skóry głowy, tonizuje,
  • tarczyca bajkalska - działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo,
  • mumio (olej skalny) - intensywnie odżywia i wzmacnia włosy
W skład 17 ziół wchodzą :
  1. Różanecznik dahurski – oczyszcza i rozjaśnia przebarwienia,
  2. Oman wielki – działa antyseptycznie i przeciwbakteryjnie, 
  3. Powojnik syberyjski – poprawia ukrwienie skóry,
  4. Kocanka piaskowa – działa oczyszczająco, przeciwzapalnie i antybakteryjnie, pielęgnuje skórę, 
  5. Nawłoć dahurska – działa przeciwświądowo i antybakteryjnie, 
  6. Iglica pospolita – działa antybakteryjnie, ściągająco i hemostatycznie,
  7. Gnidosz uralski – łagodzi podrażnienia skóry, 
  8. Malina kamionka - nawilża, odżywia i działa przeciwzapalnie,
  9. Pokrzywa zwyczajna – zapobiega łupieżowi oraz wypadaniu włosów, wzmacnia włosy,
  10. Mydlnica lekarska  – zawiera naturalne środki pieniące,
  11. Rumianek pospolity – działa odżywczo i kojąco,
  12. Lapienica junisejska  – delikatnie myje i pielęgnuje, również posiada substancje pieniące,
  13. Różeniec górski – dezynfekuje skórę, oczyszcza ją i wygładza oraz spowalnia starzenie się skóry,
  14. Bylica mongolska – przyspiesza gojenie ran, eliminuje świąd,
  15. Tarczyca bajkalska – działa antybakteryjnie, przeciwgrzybiczo, antyoksydacyjnie,
  16. Kokoryczka wonna – przyspiesza gojenie się ran, działa przeciwzapalnie i odżywczo,
  17. Jasnota biała – działa przeciwzapalnie i regenerująco. 
Oto cała mieszanka ziół, która tworzy szampon Agafii oraz poszczególne działanie na włosy i skórę głowy każdego z ziół.


A teraz czas na moją opinię:
Szampon znajduje się w zielonej butelce o pojemności 350ml, która zakończona jest standardowym korkiem z klapką. Etykietki niestety zawierają napisy w języku rosyjskim, a ja niestety nic z tego nie rozumiem. Z tyłu oczywiście skład jest w języku polskim, nieco rozmazany w niektórych miejscach, ale da się rozczytać.

Co do samego kosmetyku to jest przezroczysty, koloru ciemnozielonego, a jego konsystencja jest nieco wodnista. Trochę tego nie lubię, ponieważ wylewa mi się z ręki, ale za to dobrze się pieni, więc i tak jestem zadowolona. Nakładam szampon zawsze w dwóch partiach: z przodu i z tyłu głowy.



Może na tym zdjęciu tego nie widać dobrze, ale szampon naprawdę dobrze się pieni. To było akurat pierwsze mycie, a wtedy żaden szampon nie pieni się jakoś znacznie, ale podczas drugiego mycia zwykle nie wiemy co z tą pianą zrobić prawda?

Skóra po myciu za każdym razem jest dobrze oczyszczona i odświeżona, a włosy ładnie pachną. Ponad to muszę przyznać, ze jestem zachwycona blaskiem włosów po wysuszeniu, pięknie lśnią i widać, że są zadbane i zdrowe. Niektóre zioła zawarte w produkcie zapobiegają swędzeniu skóry głowy, natomiast ja po dłuższym myciu włosów właśnie odczuwałam swędzenie. Zastanawiam się, czy może dlatego, że włosy mi odrastają, czy może dlatego, że zawiera on pokrzywę. Kiedyś po regularnym stosowaniu naparu z pokrzywy swędziała mnie skóra głowy.

Jestem zadowolona z szamponu Agafii i Dawid również, bo testujemy go oboje. Nasze włosy są miękkie, puszyste i lśniące. Ja zauważyłam także, że po zrobieniu przedziałka w którymkolwiek miejscu na głowie, wokół niego widać malutkie włoski. Co za tym idzie potwierdzam także, iż produkt ten zapobiega wypadaniu włosów, a co więcej pomaga odrastać nowym kłaczkom.

Polecamy szampon Agafii i inne produkty Lawendowej szafy, a także zapraszamy do sklepu internetowego Lawendowa szafa, gdzie szamponik kupicie w cenie 19,00 złotych.

Jeżeli chcecie podzielić się swoimi opiniami na temat szamponu Agafii lub innych produktów oferowanych przez Lawendową szafę możecie to zrobić w komentarzach.



piątek, 7 czerwca 2013

Przesyłka od Lawendowej Szafy


Dziś dotarła przesyłka, która jest efektem nawiązanej przez nas, nowej współpracy z Lawendową Szafą. W paczce znajdowały się wybrane przez nas produkty:
  • Energetyzujący żel pod prysznic z organicznym olejem z brazylijskiej kawy z linii Organic Therapy,
  • Szampon Agafii z wyciągiem z łopianu przeciw wypadaniu włosów,
  • Woreczek lawendowy Flos
oraz dwie saszetki suplementu diety Colon C i rozgrzewająca Maść Tygrysią. Teraz czas na testowanie, a po nim dowiecie się wszystkiego na temat tych produktów.

środa, 5 czerwca 2013

Spełnianie marzeń z Faroukiem


Od dawna marzyłam, żeby móc testować kosmetyki marki Farouk Systems, gdyż uczyłam się w szkole fryzjerskiej i wiem jakie marki kosmetyków do pielęgnacji i stylizacji włosów warto polecić. Farouk to moja ulubiona marka, a kosmetyki do testowania otrzymałam od sklepu internetowego Ambasada Piękna o czym pisałam już w tym poście.

Farouk Systems to firma, która powstała w latach osiemdziesiątych i od samego początku prężnie się rozwijała. Założyciel i wielki mistrz sztuki fryzjerskiej Farouk Shami zaczął od salonu o powierzchni 300 metrów kwadratowych, który przekształcił się w potężną firmę.W branży marka jest liderem i wdraża innowacyjne technologie jednocześnie dbając o zdrowie i bezpieczeństwo klientów i fryzjerów, dlatego też zatrudniono naukowca z NASA do współpracy. Z usług Farouk Systems korzysta się podczas tworzenia różnych produkcji filmowych, a także gwiazdy chętnie oddają się w ręce fryzjerów Farouka. Od prawie 30 lat firma odnosi ogromne sukcesy w branży, a produkty Farouk Systems Group są już w 90 krajach na całym świecie, a firma nadal pracuje nad rozwojem swoich produktów na światowych rynkach.



Dziś opisze jeden z produktów, który testowałam, a jest nim szampon Silk Therapy Smoothing Shampoo.
Szampon wygładzający z serii Biosilk przeznaczony jest do włosów puszystych, niesfornych, kręconych oraz długich. Kosmetyk poprawia kondycję włosów zniszczonych i matowych oraz je wygładza. Szampon zawiera proteiny jedwabiu, witaminę B oraz wyciąg z roślin, a dokładnie z ziół.



Silk Therapy Smoothing Shampoo, który otrzymałam znajduje się w buteleczce o pojemności 50 ml, która idealnie dopasowuje się do dłoni, dlatego wygodnie się ją trzyma. Opakowanie ma profesjonalny design w perłowym kolorze z motywem przypominającym kosmyki włosów. Dzięki ciekawie wykonanemu korkowi-dozownikowi można go otwierać i zamykać przy pomocy jednego palca naciskając w miejsce oznaczone słowem Press.


Po otwarciu, z wnętrza butelki wydobywał się słodki, zapach, który koi zmysły i aż nie mogłam się od niego oderwać. Ale byłam ciekawa co znajduje się wewnątrz, więc wylałam trochę szamponu na dłoń i ujrzałam perłę na mojej dłoni i aż nie mogłam się napatrzeć. Kosmetyk jest w mocno żelowej konsystencji i można w nim wręcz odbić swój palec ;) Po zbadaniu walorów zapachowych i wzrokowych przystąpiłam do mycia włosów.

Szampon obficie się pienił już podczas pierwszego mycia, a wcale nie użyłam go dużo. Natomiast podczas drugiego mycia naprawdę wystarczy wycisnąć na dłoń ilość kosmetyku wielkości ziarnka grochu, chociaż nie wiem, czy to i tak nie jest zbyt dużo.

Po dwukrotnym umyciu włosów, są one czyste, pachnące i świeże, a poza tym bardzo miękkie w dotyku. Moje włosy są bardzo długie, kręcone i puszą się, przez co są wymagające i mam problem ze szczotkowaniem ich po myciu. Zapewne wiecie, że mokrych włosów nie należy czesać lecz jedynie szczotkować, chyba że używamy szerokiego grzebienia takiego jak do maseczek. Jednak w przypadku moich włosów jest to niemal niemożliwe, ale po kilkakrotnym użyciu szamponu Biosilk moje niesforne kłaczki pozwoliły mi się wyszczotkować po umyciu.

Włosy, które wcześniej bardziej przypominały puszyste i niesforne futerko pudla wreszcie są gładkimi i regularnymi sprężynkami, które z przyjemnością mogę wyprostować :) Dzięki zawartości jedwabiu moje włosy są odżywione i zregenerowane, więc niestraszna im stylizacja, której im dostarczam.

Polecam zatem Silk Therapy Smoothing Shampoo, który możecie kupić w sklepie internetowym Ambasada Piękna tak jak inne produkty wspaniałej firmy Farouk Systems. Zapraszam również do zalogowania się na stronie sklepu, gdyż można nie tylko dokonywać tam zakupów, ale również poznawać ludzi i wymieniać się z nimi opiniami, a to wszystko pod okiem młodego i ambitnego zespołu Ambasady Piękna.

A może już należycie do grona Ambasadorów i mieliście okazje wypróbować produkty dostępne w tym sklepie? Zapraszam do podzielenia się opinią.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...