Blogger Tips and TricksLatest Tips For BloggersBlogger Tricks
  • Na co komu Walentynki?

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgZ8_HCZaJs_vHRni9v7UpPmqSWVGgLVNE1JMMUJyc3bn9Ok0j1S8NviTYBDcg3ut3Ng6TRlRyASk3VtoCXTD84fqOyodUQsBscaj7RMdHMej2hLfumJTL07kEkbt7zydUlxtlbaFja7hmc/s1600/Walentynki.jpg

    Miliardy serduszek. Baloników, lizaków, kwiatków, misiów. Po co?

  • Blue monday - czyli jeśli nie lubisz poniedziałku, to tego wyjątkowo.

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjv6XiBKrjDZL18gaHUh0PbU63AExFnk-qbuTpODc50leVxnG2WxJCIfPQ9-Bv4Ahn2OLltFgJA6pLjiEU0yTK6dcHquCAF7UJMaSXwqq76UcBbAZSowBCDbYx0VNKT1IgBU-0K8wvXjk3m/s1600/blue_monday.jpg

    Dziś w teorii najbardziej depresyjny poniedziałek w roku. Według wyliczeń kogoś mądrego, albo po prostu siedzącego na odpowiednim stołku 18 stycznia jest dniem, w którym nie powinniście wychodzić spod kołdry, bo nic dobrego Was nie spotka.

  • Sposób na brak wolnego czasu.

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnb4ki9YsM5ogDjUd4A__5oeaoQMCzlwHR54d-bdeQL5JvpAzo8FfYb6TruvhPKfSW3eltWgfH4IUreqE5QN5mnIh7JEy2RqKhr7PeHNzXpBhDHBKCxQCMSMrCG5s4hHutdUeXBDXOJBoH/s1600/sposob_na_brak_wolnego_czasu.jpg

    "Nie mów, że nie masz czasu. Masz tyle samo godzin na dobę, ile mieli Helen Keller, Pasteur, Michał Anioł, Matka Teresa, Leonardo da Vinci, Thomas Jefferson i Albert Einstein."

  • Typy klientów sklepów. Z doświadczenia :)

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEihRqYGobsASqJpKsRLravUo-eVftzV7E9aT7j9cEDHHaOA7mtSaP5sEFZWhONnNh4mhIv566L34DKNKapjj-7xzHiyftsFEJ8RwVOrzqnFMeGq6fmbMHunm40r5Jx7nOsgtIrd9Gz_RF2D/s1600/typy_klientow.jpg

    Jak większość z Was (tak z dużej, bo Was lubię), wie pracuję znaczną część życia na marketach. Marketach różnego rodzaju.

  • Liebster Blog Award czyli krótkie Q&A

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiHpeGLWmfg_tyYtTn13BphVnniZEpmgBj359McN-_FmOyRg6KO4To9Oh6p9l7xtR8Bx3lf7_yAz3Pls6vVscMoGHNEXyxx95rZchz5SW8piM61gRafic9GZZmbgaHD0hgwKQpXUwX5lUkK/s1600/liebster.jpg

    Weronika nominowała mój blog do odpowiedzi na Liebster Blog Award. Jest to cykl w którym blogerzy nominują 11 blogów do odpowiadania na 11 pytań w dowód uznania ich pracy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testowanie produktów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą testowanie produktów. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 maja 2014

Czy przydałby Ci się organizator kabli?


Czy spotkaliście w swoim domu kiedyś taki obrazek, jak powyżej? Pytam, bo w sumie mnie spotyka to niezwykle często. To w zasadzie jedna z niewielu rzeczy, których nigdy nie umiałem sobie zorganizować pomimo, że nic mnie tak nie wkurza, jak widok zaplątanego kabla od telefonu w... trzy inne kable od telefonu. Powoduje to zwykle sytuacje w której codziennie muszę tracić cenny czas i zamiast np częściej dla was pisać, to rozplątuje kable (ha, ale wymówkę znalazłem..., niemal jak ten od kredensu w Fakcie). Niemniej jednak na ratunek przychodzi nam Tesa, której kolejny produkt chciałbym przedstawić. Prowadnica kabli może znacznie ułatwić organizację powyższego miejsca...


Użycie znów, jak w przypadku poprzedniego ułatwienia zaproponowanego przez Tesa jest bardzo łatwe. Po wyjęciu z opakowania prezentuje się to tak:


Wystarczy więc po rozpakowaniu zahaczyć jedną końcówkę o drugą, jak w przypadku chociażby trytytki, czyli popularnej opaski zaciskowej. Po prostu zakładamy prowadnicę na kabel, po czym zaciskamy do tego momentu, aby kabel jednocześnie był uporządkowany, ale też nie za ciasno, aby nie utrudnić działania.





Powyżej macie przykład jak ładnie mogą być zorganizowane kable, jeśli tylko chcemy. Kable są w różnych kolorach, więc jeśli mamy dużo kabli do zorganizowania i zdecydujemy się na zakup większej ilości prowadnic kabli, to możemy śmiało przydzielić kolor do danego sprzętu. Wtedy będziemy w ciemno wiedzieli, że niebieskie są od telefonów, czerwone od drukarki etc... Jak dla mnie pomysł wart wykorzystania.

wtorek, 28 stycznia 2014

Madzia i Dawid odnajdują jabłko (?) w raju!

Post w klimacie jeszcze bardziej letnim, niż zimowym z racji tego, że fotki były robione troszkę temu... wtedy to wybraliśmy się razem z Madzią na spacer...
Zwykle wybieramy się na dłuższe przechadzki i przejście nawet kilkunastu kilometrów to żaden problem. Idąc za ptakami...


...kluczącymi na nieopodal położonym polu trafiliśmy w pewne miejsce... które jest swego rodzaju rajem. Pozostawiony sam sobie ogród obradza rokrocznie w jabłka, gruszki, maliny, agrest, wiśnie, porzeczki i poziomki. Można powiedzieć śmiało - raj! Na jednym z drzew zobaczyliśmy podczas wizyty coś, co przekroczyło nasze najśmielsze oczekiwania...


Prawda, że zaskakujące znalezisko? Na jednym z drzew zamiast jabłek trafiliśmy na naturalny sok jabłkowy z Soków regionalnych! Na pewno wcześniej przejeżdżał tamtędy ich kurier swoim żukiem i przeoczył jedną przesyłkę wygrzewając się na pobliskiej polanie!



Całe pięć litrów soku jabłkowego! Tyle znaleźć, tyle wygrać. :) Postanowiliśmy od razu spróbować, bo "na papierze" wyglądał rewelacyjnie. 100% soku! Nic więcej, żadnej wody, konserwantów, chemii. Sam sok w soku. Cenię to bardzo. Muszę szczerze przyznać, że od momentu otrzymania tego soku zmieniło się moje podejście do tego typu napojów. Nie piję już byle czego i z niechęcią patrzę na soki znalezione w markecie za 2-3złote od dwóch litrów. Czy za taką kwotę można wyprodukować DWA litry soku? W jaki sposób, skoro 2 kilogramy jabłek byłyby w tym momencie droższe? Wnioski zostawiam wam, a tymczasem kończę dygresję i przejdę do dalszego omawiania produktu. ;)


Od razu postanowiliśmy przetestować sok. Madzia nalała szklaneczkę. Uznała, że jest przesmaczny i przypomina jej taki, jaki robiliśmy w domu jej mamy na sokowirówce z jabłek zebranych z sadu. Tłoczone soki mają taki wyjątkowy smak, są bogate w błonnik, witaminy, sole mineralne i mikroelementy. Dobrze wspominam nasze wyroby, więc i tym razem nie mogłem nie dać się skusić na degustację.


Mniam! :) Tego nam było trzeba podczas długiej podróży. Wiadomo, zabranie 5 litrowego kartoniku soku na spacer, to średnio udany pomysł, ale miało być niestandardowo. :) W domu świetnie się sprawdził. Opakowanie bag in box (woreczek w pudełku) ma bardzo szczelny kranik dzięki któremu można codziennie poczęstować się szklaneczką soku. Kranik ten uniemożliwia dostanie się powietrza do środka opakowania, uniemożliwia również rozlanie soku. Częstowaliśmy też moją babcię i była zachwycona smakiem nie mogąc porównać tego soku do żadnego znalezionego w sklepie. Cena takiego soku to 28 złotych za 5 litrowe opakowanie. To zaledwie 5,60 za litr, więc cena na pewno nie może nikogo przerazić.


Tym razem ja. Pozdrawiam, Dawid :)

PS. Na koniec wrzucam link do filmu jaki stworzyli dystrybutorzy Soków regionalnych. Na samym początku można zobaczyć m.in. Norberta Brauera, któremu w tym miejscu dziękuję za współpracę i... cierpliwość. :) Kapitalny film :) mają jeszcze inny na YT, ale tamten wg mnie nie oddaje aż tak klimatu pracy, której się poświęcają.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Niespodzianka od Farouk Systems Polska

Dzisiejsza przesyłka ucieszyła mnie niezmiernie, gdyż otrzymałam kosmetyki mojej ulubionej firmy Farouk Systems z USA, produkującej profesjonalne kosmetyki fryzjerskie. Paczkę dostałam dzięki uprzejmości dystrybutora Farouk Systems Polska z Poznania, a zawierała ona:


  • Szampon Biosilk Smoothing Shampoo do włosów niesfornych i kręconych 50ml,
  • Olej Arganowy Bioelixire 20ml.

Moje włosy są kręcone i wysuszone, więc wygładzanie i regeneracja bardzo się im przydzą. Więcej informacji o produktach oraz moja opinia o nich po testowaniu.

Jeżeli chcecie zakupić produkty marki Farouk Systems zapraszam do sklepu internetowego AmbasadaPiękna, gorąco polecam. 

Może już mialyście przyjemnośc wypróbowania kosmetyków Farouk? Zapraszam do podzielenia się opinią na ich temat.


poniedziałek, 25 marca 2013

Przesyłka z kremem Sudocrem oraz Nivea Stress Protect

Dziś otrzymałam darmową próbkę Sudocremu, który jest kremem barierowo-ochronnym dla dzieci i dorosłych, którzy borykają się z problemami skórnymi. Krem jest hipoalergiczny, działa łagodząco na podrażnienia, reguluje wilgotność skóry i przyspiesza jej regenerację. Więcej szczegółów podam w recenzji po testowaniu.



Dotarła do nas także nagroda wygrana w konkursie Nivea Stress Protect na stronie Nivea, o którym pisałam na blogu tutaj. Wygrałam dla mojego mężczyzny antyperspirant w sztyfcie Nivea men z linii Stress Protect. Czas więc na testy kosmetyków męskich.

piątek, 22 marca 2013

Z odplamiaczem kieszonkowym Pure Queen nie dasz już plamy!

Dzisiaj obiecana przesyłka, od Pana Leszka Sierańskiego z firmy Pure Queen, w której otrzymałam do testów odplamiacz kieszonkowy. 

Jest to innowacja i szczerze mówiąc pierwszy raz spotykam się z takim produktem. Odplamiacz jest mały i podręczny, dlatego warto zawsze mieć go przy sobie np w torebce.

Dzięki kieszonkowemu odplamiaczowi Pure Queen pozbędziesz się świeżych plam z picia i jedzenia natychmiast i wszędzie, gdzie tylko się znajdujesz, a nie masz możliwości przeprania zabrudzonego ubrania lub przebrania się. Nie usuwa tylko całkowicie plam z krwi, atramentu i tłuszczu, gdzie po użyciu może zostać niewielki procent zabrudzenia.

Opakowanie odplamiacza przypomina trochę marker z plastikową końcówką. Wewnątrz znajduje się 10ml preparatu, który jednak powinien wystarczyć na dość długo jeśli tylko wpadki z zabrudzeniami nie będą przydarzały się nadspodziewanie często. ;) 

Do testów użyłam trzech produktów : 
  • czerwonego wina,
  • kremowej zupy z grochu,
  • czarnej herbaty.
Zrobiłam niewielkie plamy z każdego z nich, aby sprawdzić działanie odplamiacza kieszonkowego Pure Queen na różnego typu zabrudzenia.

Krok 1. Usunęłam nadmiar plamy wilgotną chusteczką tak jak radzi producent. Może to być także ściereczka, byle usunąć zewnętrzna warstwę plamy.

Krok 2. Każdą z plam nasączyłam odplamiaczem. Trzeba przyłożyć końcówkę aplikatora bezpośrednio na plamę, po czym kilka razy nacisnąć i dłużej pocierać o materiał, żeby powstała piana.

Krok 3. Nadmiar płynu starłam chusteczką. Jeżeli to konieczne można cały zabieg powtórzyć do momentu, aż efekt będzie zadowalający. Wszystko zależy od rodzaju plamy. Najłatwiej było mi zmyć plamę z herbaty, natomiast najtrudniej z czerwonego wina.

Oto efekty. Ja nie widzę żadnych pozostałości po wcześniejszych plamach. Jeśli natomiast po jednej aplikacji zostałoby trochę plamy, to producent poleca użyć go wielokrotnie, aż do osiągnięcia pełnej czystości. Zwykle jedna lub dwie aplikacje powinny w zupełności wystarczyć.

Odplamiacz kieszonkowy Pure Queen jest natychmiastowym i skutecznym ratunkiem dla naszych ubrań. Warto zabrać go ze sobą na bankiet, urodziny, wesele i każdą inna okazję, a najlepiej mieć go zawsze przy sobie. Nigdy nie wiadomo kiedy możemy dać plamę :/ z kawy, herbaty, czekolady, ketchupu, a wtedy najważniejsza jest szybka reakcja. Jest też szansa, że odplamiacz pomoże nam w walce ze starymi plamami, jednak tutaj producent nie daje gwarancji, bo nie radzą sobie z takimi plamami często nawet tradycyjne środki.

Gdyby moja instrukcja była mało szczegółowa, to polecam film reklamowo-instruktażowy Pure Queen:


Zetknęliście się już z tym produktem? 
Może daliście plamę podczas jakiegoś ważnego momentu? :)

wtorek, 19 marca 2013

Nagrody od L'biotica i Maybelline

 Dziś przesyłki dostarczyli mi zarówno kurier, jak i listonosz ;)


Kurier przyniósł paczkę od L'biotica - w związku z ich konkursem, o którym informowałam tutaj. Cieszę się bardzo, gdyż cenię produkty z linii Biovax i z chęcią znów przetestuję ich maskę. Tym razem jest to intensywnie regenerująca maseczka z keratyną i jedwabiem.
Dodatkowo otrzymałam za darmo próbki kremów DermoKrem, które są nowością L'biotica.


Listonosz natomiast maskary Colossal z konkursu, o którym pisałam wcześniej tutaj na blogu. Zarówno ja, jak i Dawid świetnie spisaliśmy się w grze i wyniki wystarczyły aby załapać się do pozycji w czołowym 1000. Cieszę się z tej nagrody, gdyż jestem wielką fanką maskar do rzęs marki Maybelline NY. Kiedyś używałam tuszu z serii Colossal 100% Black, Lash Stiletto, od mojego mężczyzny dostałam w prezencie Illegal Length, a do testów mam jeszcze Rocket, no i dwa Collosale, o których teraz mowa.

wtorek, 12 marca 2013

Zapowiada się odświeżenie mebli z Brait!



Dziś znów niespodzianka od pani Zuzanny Szymańskiej z agencji Best Image PR. Wprawdzie cieszyłam się z otrzymanych w piątek Concertino Baby, ale jednak w mailu widniało, że otrzymam jeszcze inne produkty firmy Dramers, a mianowicie Brait. Nie było ich jednak w paczce, a dziś doznałam niemałego szoku, gdy listonoszka przywitała mnie kolejną paczką z Dramers. Bardzo się cieszę, gdyż w najbliższym czasie chcieliśmy odnowić meble, więc testowanie pojawiło się w idealnym momencie.

Otrzymałam dwa rodzaje środka Brait:
 

  • Classic Beeswax 350ml do mebli jasnych 
  • Classic Almond 350ml do mebli ciemnych



Dostałam dziś również, a raczej mój mężczyzna, dwie próbki balsamu Gillete Pro 3w1 w opakowaniach po 9ml, o których możliwości zamówienia pisałam na blogu tutaj. Można je nadal zamawiać, do czego oczywiście zachęcam. Instrukcja w poprzednim wpisie. :)


poniedziałek, 11 marca 2013

Piątkowe paczki

W ubiegły piątek niestety tylko dwie przesyłki, ale ich zawartość bardzo cieszy.

Firma Solgar
podarowała nam do testów Beta Karoten 7mg w kapsułkach.




Solgar to firma produkująca suplementy diety od ponad 60 lat. Produkty tworzone są w oparciu o najnowsze badania naukowe. Firma w przeciągu kilkudziesięciu lat działalności na rynku wprowadziła do obiegu przeszło 400 rodzajów suplementów. Jako jedni z nielicznych przez lata wnikliwie analizują wpływ różnych ziół witamin i minerałów na zdrowie człowieka. Sfinansowali badania zależności między odżywianiem, a chorobą. Pieczołowicie dobrane składniki, najwyższej jakości, powlekane są materiałem na bazie wody, w skład którego wchodzą najczystsze surowce roślinne. Wszystko to z troską o pacjenta.


My do testów wybraliśmy suplement diety Beta Karoten 7 mg w opakowaniu 60 kapsułek. Preparat ten zawiera Beta karoten,  Alfa karoten oraz inne karotenoidy. Dzięki codziennemu stosowaniu Beta karotenu 7 mg można już po kilku dniach zauważyć piękny kolor skóry, który można wzmocnić poprzez przebywanie w solarium lub na słońcu. 



Dzięki nowej współpracy z agencją Best Image PR otrzymałam w piątek produkty marki Dramers - dwa hipoalergiczne żele do prania Concertino Baby: Color i White, oba w litrowych opakowaniach z miarką.

Concertino Baby to hipoalergiczna linia produktów do prania i płukania tkanin, która dba o wrażliwą skórę człowieka. Delikatna receptura preparatów sprawia, że nadają się one do prania bielizny niemowlęcej oraz odzieży osób o wrażliwej i alergicznej skórze. Concertino Baby zadbało aby wszystkie ich produkty były przebadane dermatologicznie, nie posiadają parabenów oraz fosforanów ani zeolitów. Ponadto proszki te posiadają pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.


Więcej informacji na temat firmy, produktu oraz działania przedstawię w recenzji po testach.

sobota, 9 marca 2013

Kolejne testy z Credo PR


Dziś recenzja kolejnego kosmetyku, który otrzymałam dzięki współpracy z agencją Credo PR. Kosmetykiem tym jest odżywka do każdego rodzaju włosów Salon Conditioner Professional Formula marki Hegron. Odżywka wchodzi w skład profesjonalnych kosmetyków z linii Salon, do których należą także szampony, maski i żele do włosów.

Hegron Salon Odżywka Professional posiada kompleks witamin, dzięki czemu chroni włosy każdego rodzaju. Ma właściwości regeneracyjne, więc pomaga uporać się z problemem zniszczonych, połamanych i rozdwojonych włosów. pomaga odbudować włosy dzięki temu, iż wnika wgłąb ich struktury. Włosy staja się błyszczące, miękkie i łatwo się rozczesują, a także nie elektryzują się. Włosy nabierają objętości i są zdrowe.

Kosmetyk, który otrzymałam, znajduje się w butli o pojemności 1000ml z pąpką i dozownikiem ułatwiającą optymalne aplikowanie produktu. Odżywka ma biały, perłowy kolor i przyjemnie pachnie. Jej dość rzadka konsystencja sprawia, że wystarczy na długo, gdyż wystarczy podczas jednego mycia użyć 10ml kosmetyku. Podczas testowania produktu już po kilku zastosowaniach zauważyłam, że faktycznie są bardziej miękkie, puszyste i łatwo się rozczesują. Moje włosy są długie i zwłaszcza zimą, pod czapką lubią się wycierać, łamać i rozdwajać, dlatego ta odżywka jest wspaniałą terapią na moje kłaczki. Teraz końcówki włosów zdrowsze i lśniące.

Jedynym dystrybutorem kosmetyków Hegron w Polsce jest firma Tenex, a odzywkę tę oraz inne produkty z tej linii możecie nabyć m.in. w sklepach internetowych. Cena produktu nie przekracza 20 złotych.

środa, 6 marca 2013

Przesyłka z Lacoste



Dziś przyszła mi próbka z Lacoste, ale zdecydowanie warto o niej coś napisać. Nie jest to zwykła próbka jakie często przychodzą w postaci pocztówki z zawartością 0,01 ml perfumy, ale przyszedł... cały flakonik 6ml. Jest to tyle, że przy "odświętnym" stosowaniu wystarczy spokojnie na miesiąc. :) Próbkę można jeszcze zamawiać na stronie.



wtorek, 5 marca 2013

Testowanie szamponu Oyster

W zeszłym miesiącu chwaliłam się Wam przesyłką od Credo PR, więc nadszedł czas na recenzję kosmetyków, które od nich dostałam.

Moją recenzję rozpocznę od szamponu Go Color chromatic shampoo firmy Oyster Cosmetics Professional. Na początek kilka informacji ogólnych o linii Go Color,która stworzona została do pielęgnacji włosów przed, podczas oraz po zabiegach koloryzacji, rozjaśniania trwałej i prostowania włosów. Specjalna formuła opracowana dla tej linii kosmetyków zawiera substancję o nazwie Sensitive Regulator, która sprawia, że dla osób o wrażliwej skórze zabieg koloryzacji lub rozjaśniania może być przyjemny. Drugą ważną substancją jest PRO Pulp, czyli mieszanka w której skład wchodzą glukozydy odpowiadające za nawilżanie, flawonoidy będące antyoksydantami ( przeciwutleniacze działające przeciwko wolnym rodnikom), organiczne kwasy owocowe, które chronią strukturę włosów, a także  witaminy A i C oraz minerały.



CHROMATIC SHAMPOON GO COLOR to szampon posiadający specjalną formułę, która wzmacnia efekt chromatyczny. Poza tym odżywia skórę po zabiegach wszelkiego rodzaju koloryzacji i rozjaśniania. Dzięki kwaśnemu odczynowi pH, który współgra z naszym naturalnym pH, pomaga pozbyć się resztek farby i ślady zasadowe, a dodatkowo zwiększa trwałość koloru. Szampon nadaje się do odżywiania włosów po trwalej i prostowaniu. Po dłuższym stosowaniu włosy są sprężyste, grubsze i lśniące.
Kosmetyk występuje w opakowaniach o pojemności 250ml oraz 1000ml

W skład linii Go Color wchodzą ponadto :
- CHROMATIC MASK GO COLOR Intensywna odżywka do włosów farbowanych
- PROTECTIVE BARRIER GO COLOR Krem ochronny do skóry wzdłuż linii włosów
- PROTECTIVE OIL GO COLOR Olejek łagodzący do skóry i włosów 



Zaleca się, aby profesjonalny zabieg był wykonywany z użyciem produktów z tej samej linii Go Color.
Linia ta to produkty marki Oyster Cosmetics Professional, która dostępna jest dzięki wyłącznemu dystrybutorowi na terenie Polski, czyli firmie TENEX. Kosmetyki te można kupić tylko w salonach fryzjerskich oraz sklepach z kosmetykami profesjonalnymi.

Cena: 23 do 25 złotych w sklepach internetowych.



Zaraz po ujrzeniu opakowania miałam pozytywne zdanie o tym produkcie ponieważ ma profesjonalne opakowanie poza tym znam nieco branże fryzjerską i wiem co się ceni w kosmetykach profesjonalnych. Podczas pierwszego użycia miałam trochę obawy ze względu na konsystencję, która jest dość rzadka i troszkę oleista. Nie podejrzewałam, że będzie się tak obficie pienił. Jego zapach jest niesamowicie orzeźwiający i przypomina mi aromat świeżych cytrusów, ale jest przezroczysty i bezbarwny. Mycie włosów tym szamponem to czysta przyjemność, gdyż dzięki obfitej pianie równomiernie się rozprowadza i dokładnie oczyszcza skórę głowy. Włosy po użyciu Chromatic Shampoo są miękkie i delikatne, łatwiej się układają, nie elektryzują się i rzeczywiście są lśniące, grubsze i zdecydowanie wyglądają na zdrowsze. Kolor włosów jest bardziej wyrazisty, a efekt chromatyczny wzmocniony (najłatwiej jest to zauważyć, gdy na włosy padają promienie słoneczne, wówczas lśnią w różnych kolorach).

Szczerze mogę przyznać, że szampon zrobił na mnie ogromne wrażenie, już po pierwszym użyciu doszłam do wniosku, że to będzie mój ulubiony. Z każdym myciem tylko utwierdzam się w tym przekonaniu polecam gorąco Go Color Chromatic Shampoo firmy Oyster.

Jeżeli, któraś z Was miała zaszczyt wypróbować ten kosmetyk może się podzielić swoja opinią w komentarzu.

piątek, 15 lutego 2013

Sok z pokrzywy AlterMedica



Doszedł dziś produkt do testowania z Facebookowego profilu prostoznatury.pl. Bardzo się z niego cieszę, gdyż pokrzywa ma bardzo pozytywny wpływ na organizm. Szerzej rozpiszę się o produkcie później i oczywiście zamieszczę recenzję z działania soku z pokrzywy.

sobota, 9 lutego 2013

Przyprawa do testów z Royal Brand




Kilka dni temu firma Przyprawy Royal Brand na Facebooku ogłosiła nabór na testowanie 40 sztuk przyprawy Grill o smaku piwa. Udało mi się załapać na tę darmową przesyłkę do testowania i wczoraj wieczorem odebrałam ją z poczty. Niedługo możecie się spodziewać jakiegoś dania z udziałem tego składnika.

środa, 6 lutego 2013

Sklep internetowy Lady's Nails Cosmetics


Zapraszam na zakupy do sklepu internetowego Lady's Nails Cosmetics, w którym znajdziecie duży wybór profesjonalnych narzędzi i kosmetyków do pielęgnacji paznokci i dłoni. W ofercie sklepu znajdują się również produkty do pielęgnacji rzęs, stóp, do depilacji, a także pisma kosmetyczne . Każda stylistka znajdzie tu coś dla siebie co pomoże doposażyć jej salon tak, aby mogła spełnić każde życzenie swej klientki. Ponad to można skorzystać z rabatów i zniżek. Na stronie znajduje się też zakładka, w której jest mnóstwo porad stylistycznych. Lady's Nails Cosmetics posiada własny ośrodek szkoleniowy, gdzie można odbyć kursy stylizacji paznokci.

Polecam założyć na stronie sklepu konto. Oto korzyści, które otrzymasz gdy założysz konto w sklepie internetowym LNC:
  •     status realizacji zamówienia, czyli dowiesz się czy już je wysłaliśmy, czy też czekamy dopiero na potwierdzenie, lub wpłatę;
  •     historia Twoich zakupów;
  •     dodatkowe rabaty, na przykład za Certyfikat Lady's Nails Cosmetics, zostaną na stałe przypisane do Twojego konta i będą automatycznie uwzględnione przy każdym zamówieniu;
  •     Program Lojalnościowy LNC - za każde zamówienie otrzymasz punkty, które możesz wymienić na wybrane produkty.
  •     szybko złożysz zamówienie - wystarczy, że dodasz produkty do koszyka a dane do wysyłki odczytamy z Twojego konta;
  •     otrzymasz listę Zapamiętanych - produkty, które wpadły Ci w oko i chcesz je zapamiętać aby zajrzeć do nich później.
Założenie swojego konta zajmie Ci tylko chwilę. Wystarczy, że podasz Twój adres, numer telefonu oraz e-mail a już po chwili będziesz miała dostęp do Twojego konta w sklepie LNC.
Jeśli Cię przekonałam, kliknij na stronę Lady's Nails Cosmetics aby się zarejestrować.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...