Blogger Tips and TricksLatest Tips For BloggersBlogger Tricks
  • Na co komu Walentynki?

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgZ8_HCZaJs_vHRni9v7UpPmqSWVGgLVNE1JMMUJyc3bn9Ok0j1S8NviTYBDcg3ut3Ng6TRlRyASk3VtoCXTD84fqOyodUQsBscaj7RMdHMej2hLfumJTL07kEkbt7zydUlxtlbaFja7hmc/s1600/Walentynki.jpg

    Miliardy serduszek. Baloników, lizaków, kwiatków, misiów. Po co?

  • Blue monday - czyli jeśli nie lubisz poniedziałku, to tego wyjątkowo.

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjv6XiBKrjDZL18gaHUh0PbU63AExFnk-qbuTpODc50leVxnG2WxJCIfPQ9-Bv4Ahn2OLltFgJA6pLjiEU0yTK6dcHquCAF7UJMaSXwqq76UcBbAZSowBCDbYx0VNKT1IgBU-0K8wvXjk3m/s1600/blue_monday.jpg

    Dziś w teorii najbardziej depresyjny poniedziałek w roku. Według wyliczeń kogoś mądrego, albo po prostu siedzącego na odpowiednim stołku 18 stycznia jest dniem, w którym nie powinniście wychodzić spod kołdry, bo nic dobrego Was nie spotka.

  • Sposób na brak wolnego czasu.

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgnb4ki9YsM5ogDjUd4A__5oeaoQMCzlwHR54d-bdeQL5JvpAzo8FfYb6TruvhPKfSW3eltWgfH4IUreqE5QN5mnIh7JEy2RqKhr7PeHNzXpBhDHBKCxQCMSMrCG5s4hHutdUeXBDXOJBoH/s1600/sposob_na_brak_wolnego_czasu.jpg

    "Nie mów, że nie masz czasu. Masz tyle samo godzin na dobę, ile mieli Helen Keller, Pasteur, Michał Anioł, Matka Teresa, Leonardo da Vinci, Thomas Jefferson i Albert Einstein."

  • Typy klientów sklepów. Z doświadczenia :)

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEihRqYGobsASqJpKsRLravUo-eVftzV7E9aT7j9cEDHHaOA7mtSaP5sEFZWhONnNh4mhIv566L34DKNKapjj-7xzHiyftsFEJ8RwVOrzqnFMeGq6fmbMHunm40r5Jx7nOsgtIrd9Gz_RF2D/s1600/typy_klientow.jpg

    Jak większość z Was (tak z dużej, bo Was lubię), wie pracuję znaczną część życia na marketach. Marketach różnego rodzaju.

  • Liebster Blog Award czyli krótkie Q&A

    https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiHpeGLWmfg_tyYtTn13BphVnniZEpmgBj359McN-_FmOyRg6KO4To9Oh6p9l7xtR8Bx3lf7_yAz3Pls6vVscMoGHNEXyxx95rZchz5SW8piM61gRafic9GZZmbgaHD0hgwKQpXUwX5lUkK/s1600/liebster.jpg

    Weronika nominowała mój blog do odpowiedzi na Liebster Blog Award. Jest to cykl w którym blogerzy nominują 11 blogów do odpowiadania na 11 pytań w dowód uznania ich pracy.

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2014

Daj cukierka, daj lizaka, peeling daj!


Tłusty czwartek za pasem, więc pewnie powoli zaopatrujecie się w różnego rodzaju słodkości - pączki, faworki, oponki i inne. My w tym roku postaramy się przygotować coś pysznego własnoręcznie i pewnie będą to (nie)standardowe pączuszki, ale ja szczerze mówiąc wolę ptysie.:)

Pozostało do czwartku jednak trochę czasu, więc póki co chciałabym Wam przedstawić nieco niekonwencjonalną słodkość, a mianowicie żel peelingujący truskawka z wanilią Marion z serii Body Therapy, który jest kolejną nagrodą w konkursie na testerkę Marion. Przecież nasze ciało też potrzebuje, aby je nieco rozpieszczać, więc zanim napełnię swój żołądek pysznymi pączkami z marmoladą zafunduję swojej skórze taki oto owocowy koktajl.


Już po otwarciu opakowania, z wnętrza uwalnia się powalający na kolana zapach, który rzeczywiście przypomina koktajl lub mus owocowy. Ma to swój udział w kształtowaniu naszego nastroju, gdyż producent deklaruje, iż połączenie truskawki z wanilią sprawia, że możemy się odprężyć podczas zabiegu peelingowania. 

Dodatkowo osobiście spróbowałam zgłębić tajniki zapachów, które występują w tym kosmetyku i oto czego się dowiedziałam: zapach truskawki m. in. działa także na układ odpornościowy człowieka, pomaga zwalczyć reumatyzm oraz wspomaga działanie układu pokarmowego. Co do wanilii to jest ona uważana za afrodyzjak, więc jeśli chcecie uwieść mężczyznę możecie dodać do potrawy tę przyprawę np. do pączków. ;) Natomiast zależnie od podanej ilości wanilia działa uspokajająco lub pobudzająco, ale zawsze uszczęśliwiająco dzięki fitoferomonom. Wszystko już zatem wiadomo, to dzięki wanilii możemy się zrelaksować podczas używania peelingu od Marion, więc zamiast kupować drogie feromony polecam zakup kosmetyku w sklepie internetowym Agnesssklep.pl za jedyne 3,99 zł za 100 ml.

 

Jeszcze kilka słów na temat konsystencji oraz działania peelingu truskawkowo-waniliowego. Otóż jak sama nazwa wskazuje kosmetyk ma konsystencję żelu co jest jego mocną stroną, gdyż łatwo się go rozprowadza i oprócz tego, że ściera naskórek to w dodatku myje skórę. W żelu zatopione są mikrogranulki, które dokładnie oczyszczają ciało z zanieczyszczeń i obumarłego naskórka. Skóra po użyciu peelingu staje się świeża, perfekcyjnie oczyszczona, miękka i pachnąca do schrupania.;)

W ofercie Marion znajdują się jeszcze inne propozycje peelingów, a mianowicie: biała czekolada z pomarańczą, palona kawa i mleczko kokosowe, więc jeśli nie przepadacie za zapachem truskawki i wanilii możecie wybrać, któryś z nich. Żałuję, że firma nie wprowadziła na rynek balsamów z tej linii o zapachach odpowiadających poszczególnym peelingom, wówczas po kąpieli można by było dodatkowo otulić skórę takim kosmetykiem. Może jednak kiedyś wyjdą z taką propozycją, a wtedy poproszę Dawida o taki zestaw w prezencie.

A tymczasem rozejrzyjcie się za swoim peelingiem i używajcie do woli, chociaż musicie pamiętać, że możecie usuwać naskórek w ten sposób jedynie 2-3 razy w tygodniu.

Pozdrawiam, Magdalena


wtorek, 21 stycznia 2014

Delikatny demakijaż wrażliwej skóry według Marion


Każda z nas, a przynajmniej większość lubi uwydatniać zalety swej urody poprzez makijaż. Delikatny na co dzień, mocniejszy na wieczorne spotkania lub imprezy oraz teatralny, który stosujemy w czasie karnawału, który póki co trwa w najlepsze. 

Niestety nic nie trwa wiecznie, więc nasze artystyczne dzieło trzeba zmyć przed pójściem spać, gdyż skóra musi odpocząć w czasie snu i zregenerować przed kolejnym dniem. Pojawia się zatem pytanie - jaki kosmetyk będzie najlepszy, aby pozbyć się makijażu? Mleczko, pianka, płyn micelarny, płyn dwufazowy, a może chusteczki do demakijażu?


Osobiście stosuję dwa rodzaje preparatów do demakijażu, które zaproponowała mi jakiś czas temu znana firma kosmetyczna Marion: Płynu micelarnego z kwasem hialuronowym i ekstraktem z hibiskusa do skóry normalnej i wrażliwej oraz chusteczek do demakijażu z ekstraktem z bławatka i prowitaminą B5 do suchej i wrażliwej skóry.


Płyn micelarny Marion zawiera micele, które składają się z cząsteczek hydrofilnych, które łączą się z wodą zawartą w płynie i lipofilnych, które łączą się z tłuszczami, czyli dokładnie oczyszczają skórę z zabrudzeń. Dodatkowo ekstrakt z hibiskusa ma właściwości wygładzające, a kwas hialuronowy nawilża i rewitalizuje skórę. Stosuję ten płyn wtedy kiedy jestem w domu i po całym dniu zmywam makijaż, a robię to przy pomocy wacika kosmetycznego tak samo jak w przypadku toniku. Bardzo ważną informacją jest to, że płyn ten nie zawiera alkoholu, więc mogą go również używać osoby noszące szkła kontaktowe.


Natomiast jeśli jestem w podróży lub chcę wykonać korektę makijażu będąc gdzieś poza domem wtedy wolę Chusteczki do demakijażu Marion, które są bardzo wygodne w użyciu, gdyż wystarczy wyjąć nawilżoną chusteczkę i przemyć nią oczy, twarz i szyję. Skóra po użyciu chusteczki jest dobrze nawilżona i odżywiona oraz gładka i elastyczna, a wszystko to dzięki prowitaminie B5. Ekstrakt z bławatka działa przeciwzapalnie, a także koi i łagodzi wrażliwą skórę.













Oba produkty zyskały moją sympatię dzięki łatwemu użyciu i pozytywnemu działaniu na skórę wrażliwą, dlatego, że moja skóra jest wysuszona i ściągnięta, a oczy często szczypią. :( Jeżeli macie podobny problem ze swoją cerą i boicie się, że kosmetyki do demakijażu mogą ją podrażnić to polecam Wam kosmetyki marki Marion, a możecie je nabyć w sklepie internetowym Agnesssklep.pl. Za płyn micelarny w opakowaniu o pojemności 120ml zapłacicie zaledwie 4,85zł, a za 25 sztuk chusteczek 3,75zł. 

sobota, 4 stycznia 2014

Postanowienie noworoczne z BingoSpa

Hej,
Po świąteczno-sylwestrowym odpoczynku pora by powrócić do rzeczywistości. Święta to czas na relaks w gronie rodziny, ale nie możemy zapominać o naszej skórze, gdyż ona zasługuje na to by objąć ją stałą troską.

Tym razem pora, aby porozmawiać na temat pielęgnacji twarzy. Od jakiegoś czasu pomaga mi w tym delikatnie złuszczający krem z kwasami AHA BingoSpa, który jest drugim produktem od firmy w ramach 5 edycji Programu Współpracy z blogami. 

Moja skóra, jak już kiedyś wspominałam, lubi się przetłuszczać i posiada kilka mankamentów typu: blizny potrądzikowe i pierwsze zmarszczki. Na szczęście ten krem jest stworzony by walczyć z tego typu przypadłościami.

Stosowanie zawartych w kremie kwasów AHA wpływa korzystnie na skórę zniszczoną działaniem słońca, powoduje równomierne rozłożenie się pigmentów w skórze oraz rozjaśnia plamy pigmentacyjne. W związku z tym krem może być pomocny podczas walki z plamami starczymi i wątrobowymi, a także powstałymi na skutek nadmiernego opalania.


Delikatnie złuszczający krem z kwasami AHA po kilkutygodniowym stosowaniu zapewnia podwyższenie aktywności fibroplastów, które są odpowiedzialne za wytwarzanie kolagenu. "Kolagen" to jedno z głównych słów kluczy w moim słowniku pielęgnacji skóry, dlatego cieszę się jak dziecko z każdego kosmetyku, który go posiada lub stymuluje jego odbudowę.

Jeżeli marzycie o zdrowej, promiennej i gładkiej skórze o równomiernym kolorycie proponuję zakup kremu złuszczającego z kwasami AHA w sklepie BingoSpa w tej chwili w cenie 22 złote za 100g produktu.

Uważam, że do listy noworocznych postanowień można spokojnie dopisać regularne stosowanie delikatnie złuszczającego kremu z kwasami AHA BingoSpa.

Pozdrawiam, Magdalena.

środa, 1 stycznia 2014

W nowy rok z Bingo skok!

Witajcie,

Po całonocnej imprezie Sylwestrowej w dniu Nowego Roku należy nam się odpoczynek, a najlepiej aby jednym z jego elementów była długa, ciepła kąpiel. Oczywiście ja z tego skorzystałam i zabrałam ze sobą żel pod prysznic "Biała glinka i migdały" BingoSpa, którego miałam przyjemność użyć dzięki udziałowi w 5 edycji Programu Współpracy z blogami marki BingoSpa.

Biała glinka zawarta w żelu posiada cały szereg ważnych dla organizmu minerałów oraz działa antyseptycznie i antybakteryjnie. Można zatem powiedzieć, że biała glinka to naturalny antybiotyk dla naszej skóry, co z resztą bardzo się przyda po całonocnych tańcach ;) Dodatkowo składnik ten działa regenerująco, złuszczająco, oczyszcza z nadmiaru sebum, łagodzi stany zapalne i przywraca równowagę skórze.


Jakby tego było mało ekstrakt z migdała zmiękczy i wygładzi skórę oraz ukoi zmysły dzięki łagodnemu, słodkiemu zapachowi, który przypomina mi Dawidkowe ulubione marcepanowe czekoladki. Taki seans spa przy pomocy tylko i wyłącznie jednego kosmetyku to prawdziwy luksus.

Jeśli chodzi o cechy zewnętrzne żelu to chyba wszystkie produkty do kąpieli BingoSpa mają te same zalety, czyli niezwykle się pienią, co za tym idzie są wydajne, a ich zapach jest intensywny i przyjemny. Wprawdzie migdały mają dosyć słodki zapach, ale nie jest on drażniący, więc mi odpowiada.


Po takiej regeneracji ciała i ducha można spokojnie i optymistycznie zacząć nowy rok, a jeśli i Wy chcecie zapewnić sobie taką kąpiel koniecznie zajrzyjcie do sklepu internetowego BingoSpa, gdzie możecie kupić żel pod prysznic "Biała glinka i migdały" w cenie promocyjnej 2,70 zł za 300 ml.
Polecam wszystkim pobudzający do działania prysznic lub energizującą kąpiel w mega wysokiej pianie tak jak ja uwielbiam najbardziej. Oczywiście zaproście do swej łazienki żel od BingoSpa.


Pozdrawiam, Magdalena :)

środa, 3 lipca 2013

Kolagenowa pielęgnacja od BingoSpa

 
Nadszedł czas na kolejną recenzję testowanych przeze mnie produktów BingoSpa. O tym co otrzymałam pisałam już w tym poście, natomiast opinia dotycząca poprzedniego produktu znajduje się tutaj. Tym razem opiszę dla Was Serum kolagenowe do ciała od Bingo Spa.

Serum przeznaczone jest do pielęgnacji ud, pośladków oraz brzucha ponieważ w tych miejscach niestety najczęściej pojawia się cellulit. Kosmetyk pomaga zwalczać objawy tej nieprzyjemnej przypadłości dzięki wysokowartościowym naturalnym składnikom aktywnym. 


Składniki te to:
  • Kolagen - występuje naturalnie w organizmie jako główne białko tkanki łącznej. Znajduje się między innymi w ścięgnach, tkance łącznej kości, rogówce oka, chrząstkach itd. Kolagen odgrywa główną rolę w procesie tworzenia się blizn, dlatego jest wykorzystywany w chirurgii plastycznej i chirurgi oparzeń. Jako, że kolagen jest naturalnym składnikiem naszego ciała, w razie jakichkolwiek jego ubytków można go uzupełnić np. poprzez stosowanie kosmetyków, które go zawierają.
  • Masło Shea - inaczej zwane Karite, czyli życie - zawiera naturalne tokoferole, kwasy tłuszczowe oraz filtry UV. Masło Shea poprawia jędrność i elastyczność skóry, wygładza ja i zmiękcza. Składnik ten chroni przed negatywnym wpływem środowiska oraz neutralizuje wolne rodniki, dzięki czemu zapobiega starzeniu się skóry,
  • L-karnityna - zapobiega odkładaniu się tłuszczu i pomaga go spalić.
  •  Zielona herbata - ułatwia wyeliminowanie toksyn z organizmu.
Serum kolagenowe BingoSpa znajduje się w smukłej buteleczce o pojemności 280g i wyposażona jest w dozownik z pompką co bardzo ułatwia aplikację kosmetyku. Po otwarciu opakowania z jego wnętrza wydobywa się cudowny zapach brzoskwini, który uwielbiam. Gdy przeczytałam, że w składzie jest zielona herbata przeraziłam się, gdyż nie przepadam za jej zapachem, ale jednak spotkała mnie niespodzianka. 


Kosmetyk jest lekkiej, nieco wodnistej konsystencji przez co jest wydajny, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Skóra jest gładka, nawilżona i niesamowicie pachnie przez cały czas. Dodatkowo miejsca, które poddane były kuracji są jędrne, wygładzone, a skóra wygląda na zdrowszą. Wreszcie dostała to na co tak długo czekała, jestem zachwycona tym serum. Używałam go codziennie rano i wieczorem dokładnie wmasowując okrężnymi ruchami, ale jeżeli mamy cellulit można także lekko szczypać i ugniatać skórę.


Jeżeli macie problemy z cellulitem i szukacie godnego kompana w walce z nim to polecam Serum kolagenowe BingoSpa. Ten kosmetyk oraz wiele innych możecie kupić w sklepie internetowym BingoSpa, gdzie znajdziecie tez wiele atrakcyjnych promocji.

A może i Wy używałyście już kiedyś tego serum bądź innych kosmetyków BingoSpa? Jeżeli tak to możecie wyrazić swoją opinie w komentarzu. Zapraszamy.


poniedziałek, 3 czerwca 2013

Olejki od Dabur już u nas


Ostatnio nawiązałam nową współpracę z firmą Dabur, która zajmuje się produkcją kosmetyków, leków i produktów spożywczych zgodnie z recepturami ajurwedyjskimi z wykorzystaniem naturalnych składników. W paczce znajdowały się dwa kosmetyki:
  • Alma olejek do włosów 100 ml,
  • Vatika olejek kokosowy do włosów 150 ml.
Po przetestowaniu kosmetyków dowiecie się więcej na temat firmy, kosmetyków i poznacie moją opinię na ich temat.


sobota, 1 czerwca 2013

Pianka do higieny intymnej Skarb Matki dla każdej z nas


Przeszło miesiąc temu pisałam w tym poście o współpracy z firmą Mackar produkującą linię kosmetyków dla dzieci, niemowląt i młodych matek Skarb Matki. Tydzień temu ukazała się pierwsza recenzja dotycząca jednego z testowanych produktów, a także garść informacji o firmie, dlatego polecam i odsyłam do przeczytania recenzji Delikatnego mydełka Skarb Matki. Z poprzedniego postu dowiecie się szczegółów dotyczących historii i specyfiki firmy Mackar, a także za jego pośrednictwem możecie się przenieść na stronę, gdzie znajdują się bardzo ciekawe publikacje dotyczące firmy, rodziny Makarczyków oraz produktów.


Kolejny kosmetyk z rodziny Skarbu Matki doczekał się mojej recenzji, a jest nim pianka do higieny intymnej dla kobiet z ekstraktem z róży. Kosmetyk zamknięty jest w wygodnej buteleczce o pojemności 250ml  z dozownikiem, który ma zamontowany spieniacz. Pojemnik jest w kształcie, który dobrze dopasowuje się do dłoni.


Pianka do higieny intymnej z serii Femina zawiera ekstrakty: 
  • z róży, która działa miejscowo przeciwzapalnie, nawilżająco oraz łagodzi podrażniania i ułatwia ich gojenie,
  • z zielonej herbaty - ma właściwości antybakteryjne i tonizujace, również łagodzi stany zapalne i podrażnienia skóry, a także regeneruje,
  • kwas mlekowy - wzmacnia przenikanie innych składników kosmetyku, likwiduje bakterie, wzmacnia naskórek.
Kosmetyk delikatnie myje, nie podrażnia, a także dobrze nawilża i natłuszcza okolice intymne, dlatego polecany jest także dla kobiet w ciąży i po porodzie. Dzięki wyżej wymienionym składnikom pianka nie tylko myje i pielęgnuje skórę, ale również pomaga zachować jej prawidłowe pH i zapobiec uszkodzeniom oraz powstawaniu bakterii co pomaga zabezpieczyć naturalną mikroflorę skóry. 


Pianka Skarb Matki tak naprawdę ma wodnistą konsystencję, ale dzięki wbudowanemu w atomizer spieniaczowi, po naciśnięciu magicznie zamienia się w lekką i puszystą piankę. Uważam to za genialny pomysł nie tylko, dlatego że jest wówczas przyjemna w użyciu, ale także z osobistych powodów. Często zdarza mi się zaaplikować zbyt dużo kosmetyku, gdyż wydaje mi się, że taka ilość jest odpowiednia, ale później okazuje się, że obficie się pieni albo nie wchłania się cały :(  Natomiast po wyciśnięciu pianki widzę jak jej jest dużo, a jednocześnie zużyłam jej niewiele. Dzięki temu jest ona bardzo wydajna i wierzę, że wystarczy mi na długo, a gdy się skończy zawsze mogę zużyć buteleczkę do spieniania np. mydła.


Polecam zatem gorąco Piankę do higieny intymnej Skarb Matki z serii Femina za jej wyjątkowość i za to, że żadna nie przypadła mi do gustu tak jak właśnie ta. Jeżeli macie ochotę wypróbować ją na własnej skórze polecam sklep internetowy Skarb Matki. A może w Waszej okolicy jest punkt, w którym można

zakupić kosmetyki marki Mackar? Wejdź w zakładkę Gdzie kupić? i sprawdź koniecznie.

A może już miałyście tę piankę i chcecie wyrazić opinię na jej temat? Zapraszam do komentowania :)

poniedziałek, 20 maja 2013

Współpraca z BingoSpa

Dziś dotarła do mnie paczuszka w ramach czwartej edycji Programu Współpracy marki BingoSpa z Blogami. Do wyboru miałam trzy kosmetyki z asortymentu BingoSpa, zobaczcie co wybrałam:

  • Jedwabne serum do mycia włosów - 150ml,

  • Kolagenowa kąpiel do skórek i paznokci z żeń-szeniem - 300g,

 
  • Kolagenowe serum do pielęgnacji ud, pośladków i brzucha z zielona herbatą, L-karnityną, masłem shea i brzoskwinią - 280g.


Dodatkowo w prezencie otrzymałam dwie próbki Delikatnie złuszczającego kremu z kwasami AHA o pojemności5g każdy.


O szczegółach testowania i jego wynikach dowiecie się niebawem, a póki co ja zabieram się do wypróbowania tych specjałów na własnej skórze.

A co Wy sądzicie o kosmetykach BingoSpa? Może miałyście już możliwość wypróbowania ich produktów? Jeśli nie to polecam sklep internetowy BingoSpa, w którym możecie zakupić te kosmetyki, a także wiele innych.



środa, 1 maja 2013

Kolejna wizyta na poczcie




Wczoraj wieczorem odebraliśmy z poczty przesyłki, bo listonoszka znów nie przyniosła ich do skrzynki :/. W ramach współpracy z marką Lambre dostałam do testowania trzy produkty:
  •  Zapachy dla kobiet z linii Lambre kwiatowo-owocowej No 3 - 8ml,
  •  DNA-Shot Day Cream - Krem odmładzający na dzień na bazie ekstraktu z czarnego kawioru 50ml,
  •  DNA-Shot Eye Cream - Wygładzający krem pod oczy na bazie ekstraktu z czarnego kawioru 15ml,
  • Krem po goleniu Lambre Men Aftershafe Cream Cooling 80ml.



Druga paczka, którą dostałam zawierała kosmetyk szwajcarskiej firmy Skincode AG, którego wyłącznym dystrybutorem jest Centrala Farmaceutyczna Cefarm S.A. W paczce znajdował się krem rozjaśniający cienie pod oczami Skincode Lightening Eye Contour Cream.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Kuracja dla moich włosów z Pilomax






Dziś dotarła do mnie przesyłka od firmy Pilomax produkującej najwyższej jakości kosmetyki z naturalnych składników takich jak np henna lub keratyna. W paczce znajdowała się wybrana przeze mnie maska regenerująca do włosów suchych i zniszczonych w ciemnym kolorze, która w swoim składzie zawiera hennę i zieloną herbatę. Maska ta ogranicza wypadanie włosów oraz nadaje im sprężystości, mocy i blasku.


Dodatkowo w prezencie dostałam maskę regenerującą do włosów farbowanych, ciemnych z kawą, która zapewnia odżywienie, lśniący kolor, wygładzenie oraz zapobiega wypadaniu włosów. Poza tym dla ułatwienia stosowania tych preparatów otrzymałam jeszcze specjalny czepek oraz grzebyk do rozczesywania pasm.

Moje włosy zasłużyły na to, aby o nie dbać, a Pilomax mi w tym pomoże. A Wy miałyscie okazję wypróbować kosmetyki tej marki? 

niedziela, 28 kwietnia 2013

Odżywianie i nawilżanie skóry z Gerovital Plant

Dziś zaległa recenzja kremu, który otrzymałam dzięki współpracy z agencją Credo PRo czym pisałam w tym poście. Testowanym produktem był krem nawilżający na dzień marki Gerovital Plant przeznaczony dla kobiet od 20-45 roku życia. 



Kosmetyk ma na celu intensywne nawilżanie każdego typu skóry, także wrażliwej u kobiet w przedziale wiekowym 20-45lat.  Krem nie tylko głęboko nawilza ale również odzywia i regeneruje cerę. Jego formuła oparta jest na naturalnych składnikach takich jak: kompleks Herbatonic, organiczny wyciąg z szarotki czy olejki z jojoba i pszenicy. Produkt zawiera ceramidy, które odbudowują barierę ochronną skóry dzięki czemu staje się ona napięta, elastyczna i nawilżona. 
Krem ma lekką konsystęcje i hypoalergiczną formułę przez co jest dobry również dla alergików.

Składniki aktywne zawarte w kremie:

  • organiczny wyciąg z szarotki Alpaflor Edelweiss,
  • kompleks Herbatonic,
  • Aquaxyl,
  • naturalne olejki z jojoba i pszenicy,
  • ceramidyl-omega.




Kosmetyk znajduje się w słoiczku o pmności 50ml, ja natomiast otrzymałam 4 próbki po 2ml.Stosowałam krem codziennie rano, a podczas pierwszego użycia odczułam jakby moja sucha, odwodniona skóra wreszcie zaspokoiła swoje pragnienie. Podczas stosowania faktycznie zaczeły występować pewne zmiany na lepsze. Cera wyglądała na zdecydowanie zdrowszą i odżywioną, a skóra stała się napięta. Skóra podczas minionej długiej i srogiej zimy bardzo potrzebowała wsparcia, a ten krem pomógł mi zachować odpowiedni poziom odżywienia i pielęgnacji,a także regeneracji .



Polecam krem nawilżający Gerovital Plant do codziennej pielęgnacji skóry moim czytelnikom i zapraszam do podzielenia się swoim doświadczeniem z kosmetykami tej firmy.

czwartek, 18 kwietnia 2013

Nowa współpraca z firmą Medacol



Jak wspominałam w jednym z postów na początku miesiąca otrzymałam 4 próbki kosmetyku Colagen + od firmy Medacol. Wczoraj w ramach współpracy dostałam od tej firmy pełnowartościowy produkt Colagen + Colostrum serum kolagenowe w żelu oraz cztery próbki serum Colagen + Hyaluronic Acid. Bardzo się cieszę z tej współpracy, gdyż moja skóra ma wiele z wymienionych na opakowaniu niedoskonałości, więc to kosmetyk w sam raz dla mnie. Po przetestowaniu wystawię recenzję i opis działania produktu.


niedziela, 7 kwietnia 2013

Konkurs z naturalnymi kosmetykami Sylveco


Dziś informuję Was o konkursie zorganizowanym przez firmę Sylveco na ich fanpage na Facebooku. Konkurs trwa do 15 kwietnia i wystarczy udostępnić konkursowy post na swojej tablicy oraz w komentarzu zamieścić zgłoszenie i odpowiedź na pytanie "Dlaczego to właśnie Ty chcesz otrzymać ten kosmetyk?". Nagrodą jest możliwość testowania Lekkiego Kremu Rokitnikowego do skóry zmęczonej z niedoskonałościami. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 16 kwietnia, a po przetestowaniu kosmetyku należy podzielić się swoją opinią na stronie FB Sylveco. 10 najlepszych recenzji również zostanie nagrodzonych kosmetykami.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...